poniedziałek, 9 września 2013

Rozdział II

Rozdział II

-Violetta-
Po zjedzonym objedzie leon zeprosił mine na spacer do parku. Przysiedliśmy na naszej ławce* a León zaczoł mi opowiadać co zdażyłosię gdy mnie tu nie było. Dowiedziałam się że Studio nazywa się Studio on beat, a także ,że Tomas i Ludmiła są razem.
-Chodz zaprowadze Cię gdzieś.- powiedział leon
-A moge wiedzieć dokąd? - spytałam z zaciekawieniem
-Niespodzianka-Odpowiedział
-Leon no prosze powiedz.
-Nie. Zobaczysz jak wędziemy na miejscu.
-No dobrze. -odpowiedziałam smutna
Leon zaprowadził mnie na parking na którym zobaczyłam machine śmierci**.
-Nie leon ja na to nie wsiąde -powiedziałam z przerazeniem
-Ależ wsiądziesz -odpowiadział i założył mi kask na głowę
Wsiadliśmy na tą smiertelną machine i pojechaliśmy. Jadąc mocno ścicnełam leona.
Gdy wyśedliśmy z machiny przed sobą zobaczyłam piękny dom
-Leon o co chodzi? zapytałam się chłopaka stojącego obok mnie.
-Chciałem ci zrobić niespodzianke i spytać cię czy zamieszkasz ze mną?
-Jasne że z tobę zamieszkam!- krzyknełam i rzuciłam  się na szyje chłopakowi.
-Dobra twój tata wie i owiedził że możesz wiec ok.
-Oprowadzisz mnie?- spytałam
-Jasne, panie przodem-powiedział i otwożył dzwi.
Moim oczą ukazał się piękny salon:
Kolejna w oprowdze była kuchnia
NAstępna lazienka jedna i druga
I nasza sypialnia:
Zapomniałam wspomnieć dom był obok oceanu
Kolejna garderoba
Ogród i basen:

Po oprowadzeniu poszłam do naszej garderoby.
Po wyjściu wyglądałam tak.

Nasza ławka*-na tej ławce pierwszy raz się pocałowali
maszyna śmierci**-zwane przez viole motor
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
                                                Wiem strasznie kródkie ale jutro 
                                                   postaram się napisać dłuszsze .
Przepraszam was że nie było długo rozdziału ale nie miałam czasu. przygotowania do szkoły itp. jeszcze dzisiaj mieliśmy kardkówke z anglika.Napisanie tego rodziału zajeło mi ok. 1 godz więc spoko
ok a teraz tak będziemy 1 kom=1 rozdział kródki
                                     2 kom=1 rozdział średni
                                     3 kom=1 rozdział długi
                                     4 kom=1 rozdział bardzo długi
                                     5 kom=1 rozdz. bardzo długi i 1 kródki
                                   10 kom= 2 rodz. bardzo długie
        
Dobra ludzie dobranoc/dowidzenia









poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Rozdział I

ROZDZIAŁ I

-Samolot-
Violetta:
Właśnie wracam do Buenos aires po całych 2 miesiącach rozłąki z tym miejscem. Bardzo za nim tęskie, ale nie tylko za nim oczywiście tęskie też za przyjaciółmi oraz moim chłopakiem...Leonem. Za 5 minut ląduje mam nadzieje, że przyjedzie po mnie na lotnisko.Tylko żeby nie przyjechał tą swoją maszyną śmierci...

-5 minut później-
Właśnie wyszłam z samolotu i szukam wzrokiem leona, ale jakoś go nie widzę. Nagle któś zakrył mi oczy
-Kto to? -zapytała tajemnicza osoba.
-Tata?-spytałam.
-Nie, kim jestem?-znowu spytał o to samo.
-Wiem...Gregorio-Odopowiedziałam ze śmiechem.
-Viola nie przesadzasz? Ja nie jestam aż taki wredny jak on.
-Leon ?!
-Tak wreście zgadłaś!-odkrył mi oczy i pocałował mnie w usta
-Jak mi cię brakowało- powiedziałam
-Mi ciebe też -odpowiedział i mnie przytulił.

-Resto band-
Camila:
Siedziałam z Fran przy stoliku i rozmawiałam z nią o wszystkim i o niczym.Po chwili dołączyli do nas Maxi, Brako i Napo.Zauwazyłam, że Maxiego coś gryźe bo miał taką smutną minę.
-Ej Maxi co cię tak gryzię?- Spytałam
-Mnie, nic-odpowiedział maxi
-Przeciesz widze
-No bo podoba mi się Naty, ale nie potrafię zaprosić jej na randkę-odpowiedział
-To ja z Fran coś na to poradzimy-powiedziałam i poszłyśmy do Naty bo akurat siedziała przy innym stoliku

Naty:
Siedziałam przy stoliku i wpatrywałam się w Maxiego
Nagle podeszły do mnie cami i fran
-Cześć-powiedziały
-hej-opowiedziałam
-Mamy do ciebie jedno małe pytanko-powiedziała fran
-Jake?
-Podoba ci się maxi?-spytała
-A co pytał o mnie?-zapytałam z rodością w głosie
-Chodzi o to, że ty mu się podobasz, a po twojej radości uznaje że ty też do niego coś czujesz-Powiedziała fran
-TAK-odpowiedziałam

-Dom violi-
Violetta:

Właśnie wróciłam do domu. Gdy weszłam od razu przywitałam się z Olgą, Angie i Ramallo. Leon zaniósł moje walizki do pokoju a ja je szybko rozpakowałam je i zaczełam pisać w pamiętniku:
Kochany pamiętniku
Właśnie wróciłam z wakacji już jutro idziemy do studio. W tym roku dohodzi wiele nowych uczniów. Bardzo się cieszę bo już ostatni rok idę do szkoły.

Nagle ktoś zapukał do mojego pokoju-Prosze
To był leon
Już rozpakowana-zapytał
Tak-odpowiedziałam
Obiad-krzykneła olga
Razem z leonem poszliśmy na dół

Hej

                                                                              Hey <3
Mam na imię Julia mam 11 lat, Kocham spiewać i tańczyć (chociasz tańczenie wychodzi mi słabo). Na moim blogu będę opisywać życie bochaterów ''Violetta'', a w większości leonetty.

                                                                    Zapraszam !!!